Bambu Lab P1S
5 dni temu Testy 7 min czytania

Kupujesz nową drukarkę? Bambu Lab P1S robi to, czego inne nie potrafią!

Przetestowaliśmy Bambu Lab P1S. Prędkość i jakość zwalają z nóg, ale odkryliśmy jeden haczyk, o którym nikt nie mówi głośno. Zanim wydasz pieniądze, sprawdź naszą recenzję!

Rynek wytwarzania addytywnego przeżywa obecnie ogromną transformację, a firmy technologiczne prześcigają się w dostarczaniu coraz szybszych i bardziej niezawodnych urządzeń. W centrum tej rewolucji znajduje się drukarka 3D Bambu Lab P1S, która od momentu premiery wzbudza ogromne zainteresowanie zarówno wśród hobbystów, jak i profesjonalistów. Nasz dzisiejszy test drukarki 3D ma na celu chłodną, inżynieryjną analizę tego sprzętu. Odsuniemy na bok marketingowe hasła, aby rzetelnie sprawdzić, jak to urządzenie sprawdza się w codziennej eksploatacji.

Niniejsza recenzja Bambu Lab P1S skupia się na kluczowych aspektach technicznych, jakości wykonania oraz ekosystemie oprogramowania. Sprawdzimy, czy zamknięta komora robocza rzeczywiście robi różnicę przy wymagających filamentach oraz jak urządzenie wypada na tle droższego flagowca, modelu X1-Carbon. Zapraszamy do lektury szczegółowej analizy, która pomoże podjąć świadomą decyzję o ewentualnym zakupie.

1. Architektura CoreXY i budowa mechaniczna

Podstawą sukcesu, jaki odnosi drukarka 3D Bambu Lab P1S, jest zastosowanie zaawansowanej kinematyki CoreXY. W klasycznych drukarkach (tzw. układ kartezjański, potocznie bed-slinger) stół roboczy porusza się w osi Y, co przy wyższych prędkościach generuje ogromne wibracje z powodu dużej masy przemieszczanego elementu. Konstrukcja maszyny Bambu Lab całkowicie eliminuje ten problem, przenosząc ciężar ruchu na ultralekką głowicę drukującą poruszającą się w osiach X oraz Y.

Proste wyjaśnienie: W układzie CoreXY stół z modelem opuszcza się tylko powoli w dół (oś Z), podczas gdy głowica błyskawicznie "lata" nad nim na specjalnych prowadnicach. Dzięki temu drukarka 3D Bambu Lab P1S może drukować z prędkościami rzędu 500 mm/s bez ryzyka przewrócenia wysokiego modelu.

Szczegółowe wyjaśnienie: Mechanika tej maszyny opiera się na skomplikowanym układzie długich pasków zębatych napędzanych przez dwa stacjonarne silniki krokowe zamontowane z tyłu obudowy. Oprogramowanie sprzętowe (tzw. firmware) wykorzystuje zaawansowane algorytmy Input Shaping oraz Pressure Advance. Zjawisko rezonansu jest mierzone podczas kalibracji fabrycznej, a następnie aktywnie kompensowane przez sterownik silników. To właśnie dzięki temu test drukarki 3D przy wysokich prędkościach nie wykazuje zjawiska "ghostingu" (echowania krawędzi) na ścianach bocznych wydruku.

Bambu Lab P1S

2. Zamknięta komora i możliwości materiałowe

Najważniejszą różnicą pomiędzy tańszym modelem P1P a omawianą wersją jest pełne obudowanie pola roboczego. Drukarka 3D Bambu Lab P1S została wyposażona w boczne panele z tworzywa, szklane drzwi wejściowe oraz szklaną pokrywę górną. Zastosowano tu również aktywny wentylator z filtrem z węgla aktywnego, który ma za zadanie redukować emisję szkodliwych lotnych związków organicznych (LZO) wydzielanych podczas topienia plastiku.

Obecność komory drastycznie rozszerza użyteczność maszyny. O ile standardowe PLA czy PETG doskonale radzą sobie w otwartych konstrukcjach, o tyle materiały inżynieryjne wymagają stabilnego środowiska termicznego. Nasza recenzja Bambu Lab P1S potwierdza, że urządzenie bez problemu radzi sobie z drukowaniem tworzywa ABS oraz ASA. Komora zatrzymuje ciepło generowane przez stół podgrzewany do 100°C, co całkowicie eliminuje problem pękania i podwijania się rogów (tzw. warping) przy dużych elementach z kurczliwych materiałów.

Warto jednak zaznaczyć obiektywne ograniczenia. Ekstruder z zębatkami ze stali nierdzewnej oraz standardowa dysza pozwalają na druk do temperatury 300°C. Jeśli planujesz częsty druk 3D z filamentów wzmacnianych włóknem węglowym (np. PA-CF, PC-CF), producent zaleca dokupienie wzmocnionych komponentów ze stali hartowanej, ponieważ standardowe ulegną szybkiej abrazji.

3. Ekosystem AMS i druk wielokolorowy

Dla wielu użytkowników głównym powodem, dla którego drukarka 3D Bambu Lab P1S ląduje w ich koszykach zakupowych, jest kompatybilność z systemem AMS (Automatic Material System). Jest to moduł montowany zazwyczaj na dachu urządzenia, który potrafi pomieścić cztery różne szpule filamentu. W trakcie pracy maszyna automatycznie ucina, wycofuje i ładuje nowy kolor lub rodzaj plastiku, zgodnie z instrukcjami wygenerowanymi w pliku G-code.

Proste wyjaśnienie: Zamiast nudnych, jednokolorowych figurek, możesz wydrukować model z czterema różnymi kolorami jednocześnie. Drukarka sama zmienia "pisaki" w trakcie pracy, podobnie jak robi to zautomatyzowana fabryka. System dba o to, aby kolory nie zmieszały się na gotowym detalu.

Szczegółowe wyjaśnienie: Integracja AMS jest niezwykle zaawansowana technologicznie. Moduł posiada własne silniki, czujniki obrotu szpuli (tzw. odometry) oraz sensory braku filamentu. Test drukarki 3D w połączeniu z AMS wykazuje ogromną użyteczność w tworzeniu skomplikowanych brył z wykorzystaniem rozpuszczalnych materiałów podporowych (np. PVA lub dedykowanego Support W dla PLA). Należy jednak pamiętać, że zmiana filamentu generuje odpady materiałowe (zrzucane do specjalnej rynienki z tyłu) oraz znacząco wydłuża całkowity czas druku, ponieważ nagrzewanie i czyszczenie dyszy trwa kilkadziesiąt sekund przy każdej zmianie.

Bambu Lab P1S

4. Oprogramowanie Bambu Studio i integracja sieciowa

Żadna rzetelna recenzja Bambu Lab P1S nie byłaby kompletna bez omówienia środowiska programistycznego. Sprzęt jest głęboko zintegrowany z chmurą producenta oraz dedykowanym slicerem (programem do cięcia modeli) o nazwie Bambu Studio, bazującym na otwartym kodzie PrusaSlicer. Użytkownicy mogą przesyłać modele bezpośrednio przez sieć Wi-Fi, eliminując uciążliwą konieczność biegania z kartami pamięci SD.

Program ten jest niezwykle intuicyjny, posiadając gotowe, wysoce zoptymalizowane profile dla filamentów różnych producentów. Za jego pośrednictwem można również podglądać obraz z wbudowanej w drukarkę kamery. Należy tu obiektywnie odnotować, że o ile drukarka 3D Bambu Lab P1S posiada kamerę, jej odświeżanie wynosi zaledwie 0.5 klatki na sekundę. Działa to bardziej jak pokaz slajdów niż płynne wideo, służąc wyłącznie do zdalnego sprawdzenia, czy proces przebiega poprawnie.

Osoby ceniące sobie prywatność mogą być początkowo zaniepokojone chmurowym charakterem pracy maszyny. Producent udostępnia jednak tryb "LAN Only", który odcina drukarkę od zewnętrznych serwerów, pozwalając na lokalną komunikację wewnątrz domowej lub firmowej sieci. Więcej informacji o specyfikacji oprogramowania można znaleźć w oficjalnych zasobach lub na repozytoriach projektu Bambu Studio.

Bambu Lab P1S

5. Doświadczenie użytkownika (UX) i codzienna obsługa

Proces wyjęcia z pudełka i pierwszego uruchomienia to absolutny majstersztyk w wykonaniu inżynierów. Drukarka 3D Bambu Lab P1S przychodzi do klienta w 95% zmontowana. Czas od przecięcia taśm na kartonie do rozpoczęcia pierwszego drukowania rzadko przekracza 30 minut. Kalibracja stołu roboczego odbywa się w pełni automatycznie dzięki wbudowanym czujnikom nacisku (tensometrom) ukrytym pod platformą.

Głównym obszarem, w którym sprzęt zdradza swoje budżetowe cięcia względem droższej serii X1, jest interfejs użytkownika. Zamiast dużego, kolorowego ekranu dotykowego, drukarka 3D Bambu Lab P1S została wyposażona w niewielki, monochromatyczny wyświetlacz z fizycznym padem kierunkowym (tzw. D-pad). Obsługa opcji bezpośrednio z poziomu urządzenia jest dość toporna i przypomina obsługę urządzeń elektronicznych sprzed kilkunastu lat.

W praktyce jednak nie stanowi to większego problemu. Ekosystem został zaprojektowany tak, aby zminimalizować interakcje z ekranem na samej maszynie. Większość operacji – od cięcia modeli, przez zarządzanie temperaturą, po monitorowanie pracy – wykonuje się znacznie wygodniej z poziomu aplikacji na komputery osobiste lub znakomitej aplikacji mobilnej Bambu Handy.

Zestawienie najważniejszych parametrów

Poniższa tabela stanowi zwięzłe podsumowanie specyfikacji omawianego sprzętu roboczego:

Parametr TechnicznyWartość / OpisZnaczenie Eksploatacyjne
Obszar roboczy256 x 256 x 256 mmTypowy dla tej klasy; wystarcza do większości hobbystycznych projektów.
Prędkość maksymalna500 mm/sBłyskawiczny druk 3D, skracający proces tworzenia prototypów.
Komora roboczaCałkowicie zamkniętaUmożliwia stabilny druk materiałami kurczliwymi (ABS, ASA).
Kamera wewnętrznaTak (0.5 fps, 720p)Pozwala na zdalny monitoring i tworzenie filmów poklatkowych (Timelapse).
Maks. temp. dyszy300°C (stal nierdzewna)Wymaga wymiany na stal hartowaną przy pracy z włóknem węglowym.

Podsumowanie testu

Nasz test drukarki 3D dowodzi, że sprzęt od Bambu Lab to obecnie jeden z najbardziej racjonalnych wyborów na rynku, biorąc pod uwagę stosunek ceny do oferowanych możliwości. Urządzenie oferuje przemysłową prędkość, doskonałą powtarzalność detali oraz niesamowity komfort obsługi. Zamknięta komora to potężny atut dla osób drukujących części mechaniczne, a integracja z systemem AMS wprowadza desktopowy druk 3D na zupełnie nowy poziom kreatywności.

Z drugiej strony, należy być świadomym pewnych kompromisów. Maszyna jest dość głośna podczas szybkich przejazdów i silnego chłodzenia wydruku, dlatego nie sprawdzi się jako urządzenie postawione bezpośrednio na biurku do pracy umysłowej. Archaiczny ekran bywa irytujący, a niska płynność obrazu z kamery pozostawia pewien niedosyt. Niemniej jednak, w swoim segmencie cenowym (oscylującym wokół 1700 zł bez systemu AMS i ok. 2400 zł z systemem), jest to absolutny hit rynkowy.

Plusy i Minusy

Plusy:

  • Niesamowicie wysoka prędkość druku przy zachowaniu świetnej jakości.
  • W pełni zautomatyzowana kalibracja (brak pokręteł pod stołem).
  • Zamknięta, wentylowana komora pozwalająca na pracę z wymagającymi materiałami (ABS/ASA).
  • Perfekcyjna integracja z systemem wielokolorowym AMS.
  • Fantastyczne, intuicyjne oprogramowanie Bambu Studio oraz aplikacja mobilna.

Minusy:

  • Wysoki poziom generowanego hałasu, szczególnie przez wentylatory chłodzące.
  • Bardzo podstawowy, monochromatyczny ekran z fizycznymi przyciskami.
  • Zamknięty ekosystem oparty mocno na rozwiązaniach w chmurze producenta.
  • Zacinająca się kamera o bardzo niskim klatkażu (0.5 fps).

Ocena końcowa